Rolnik odzyskał skradziony ciągnik po 4 latach. „Traktor wrócił do niego w dużo lepszym stanie”

Ursus najpierw skradziony, potem wyremontowany, na koniec przywłaszczony

Nad zgłoszeniem o przywłaszczeniu Ursusa pracowali policjanci ze Ścinawy w woj. dolnośląskim. Namierzyli 25-letniego mieszkańca pow. lubińskiego podejrzanego o ten czyn.

Gdy w trakcie przeszukania pomieszczeń należących do tego mężczyzny natknęli się na skradziony pojazd, wydawało się, że sprawa jest już rozwiązana. Okazało się jednak, że jest bardziej skomplikowana.

– Podczas oględzin i po sprawdzeniu w policyjnych systemach, wyszło na jaw, że traktor ten został skradziony w 2019 r. z terenu gminy Rudna – poinformowała w poniedziałek asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowa KPP w Lubinie.

Czyli czyj właściwie jest ten ciągnik?

Policjanci zabezpieczyli traktor i pojechali na kolejne przeszukanie. Tym razem do mężczyzny, który zgłosił, że ktoś przywłaszczył sobie jego maszynę.

W garażu rzekomego pokrzywdzonego znaleźli tablice rejestracyjne pojazdu sprzed jego pierwszej kradzieży. Było już jasne, że prawdziwego właściciela ciągnika trzeba szukac gdzie indziej.

Z informacji podanej przez policję wynika, że zgłaszający przywłaszczenie nie ukradł Ursusa, ale kupił go od złodzieja. – Będzie więc odpowiadał za paserstwo – kontynuuje Sylwia Serafin.

Ciągnik wyremontowany… na koszt przestępcy

Skradziony cztery lata temu ciągnik wrócił już do prawowitego właściciela. Był wzruszony odbierając swoją własność, o której myślał, że nigdy już jej nie zobaczy. Na dodatek otrzymał niespodziewany bonus, bo ciągnik jest obecnie w lepszym stanie niż był przed kradzieżą. Jak to możliwe?

– Sprawca tego przestępstwa wyremontował traktor, aby mieszkający w pobliskiej miejscowości właściciel, nie mógł go rozpoznać – tłumaczy policjantka. 

Krzysztof Janisławski

Fot. Policja Lubin

 

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *