Mimo embarga i sankcji nałożonych na Rosję, handel żywnością z tym krajem kwitnie. Od początku roku sprowadziliśmy stamtąd towary o wartości o połowę wyższej niż rok temu. Jednocześnie eksport bardzo mocno spadł. – To patologia, że w polskich restauracjach króluje dorsz i mintaj z Rosji, a my nie możemy przywozić nawozów z tego kraju – uważa Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.
