Wojna w Ukrainie czy głód grożący najbiedniejszym krajom Afryki i Azji nie zmusiły zielonych oszołomów do jakiejkolwiek refleksji na ich pomysłami. A to doprowadzi nas do sytuacji, że żółty ser będzie rarytasem, a karkówkę i salceson będziemy jadać tylko na święta. Kiedy inni zaczną dyktować nam ceny żywności, może wówczas powrócimy do założeń Wspólnej Polityki Rolnej sprzed 60 lat, która miała zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe mieszkańcom Europy?
