Rolnik z Wielkopolski do teraz odczuwa skutki kary za nadprodukcję mleka. „Musieliśmy zapłacić ponad 200 tys. zł”

W tej wsi w co drugim gospodarstwie są krowy

Przy tak mało urodzajnych glebach sama produkcja roślinna nie ma bytu, a produkcja zwierzęca jest właściwie koniecznością, aby mówić o jakiejkolwiek opłacalności. Dlatego w naszej wsi właściwie w każdym gospodarstwie jest bydło, a w co drugim krowy mleczne, co w innych regionach kraju bardzo rzadko się już zdarza – podkreślił Bartosz Wieczorek

Obora uwięziowa z 2004 roku maksymalnie może pomieścić 50 krów, teraz jest ich 40.

Mieliśmy znacznie więcej krów, ale przyszły suche lata i wystąpił znaczny problem ze zgromadzeniem wystarczającej ilości pasz objętościowych. Dopiero ten rok jest lepszy pod względem plonowania kukurydzy oraz łąk. Dokupujemy młóto browarniane oraz wysłodki buraczane – powiedział Bartosz Wieczorek.

Stół paszowy ma szerokość 4 m, są na nim jeszcze pozostałości po żłobach, gdyż w przeszłości rolnicy stosowali świeży wywar gorzelniany pozyskiwany z pobliskiej gorzelni.

Obora uwięziowa z 2004 roku na 50 sztuk bydła

FOTO: Andrzej Rutkowski

– …

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *