Rolnik z Mazowsza nie kupuje na zapas słomy dla krów. Obawia się podpalacza

W artykule przeczytasz:

  • Policja nie znalazła jeszcze osoby odpowiedzialnej za podpalenia słomy w Orłowie
  • „Boimy się kupować większej ilości słomy”
  • „Ceny wolców nie są tak satysfakcjonujące jak były”
  • Żeby koszt odchowu jałówki się zwrócił, musiałaby zostać sprzedana za 10 tys. zł
  • Cielęta doskonale się odchowują w budkach wykonanych z mauserów
  • Jeden TMR dla wszystkich krów i premie dla najwydajniejszych

Policja nie znalazła jeszcze osoby odpowiedzialnej za podpalenia słomy w Orłowie

W ostatnim czasie (gospodarstwo w Orłowie odwiedziliśmy 8 października br.) na terenie gminy podpalone zostały kolejne 3 stogi bel słomy u innych dostawców łowickiej spółdzielni.

Niestety, jak dotąd policja nie znalazła sprawcy, a my wciąż boimy się, co jeszcze może się stać. Jak to możliwe, że przez tak długi czas podpalacz, bo wszystko na to wskazuje, że podpalenia są celowe, wciąż pozostaje nieuchwytny? – zastanawiał się hodowca.

W tej uwięziówce każda krowa daje średnio 10 tys. kg mleka w laktacji
FOTO: Beata Dąbrowska

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *