Rolnik z Mazowsza kupił wóz asenizacyjny Marco-Polo o pojemności 24 tys. litrów. Jak się sprawdza?

Wieksza beczka w wozie asenizacyjnym to przede wszystkim oszczedność

Przez 8 lat użytkowałem wóz asenizacyjny Marco-Polo o pojemności 18 000 l, z czasem rozwinęliśmy produkcję tuczników i okazał się już zbyt mały. Dlatego rok temu wymieniłem beczkę na większy model o pojemności 24 000 l, przy której zakupie udało się skorzystać z dofinansowania. Większa beczka to przede wszystkim oszczędność czasu i paliwa. Teraz wykonuję znacznie mniej przejazdów. Pełny zbiornik na gnojowicę znajdujący się przy chlewni bezściółkowej na rusztach mieszczącej 6 tys. tuczników opróżniam w 4 dni, a przy poprzedniej, mniejszej beczce trwało to tydzień – powiedział Mariusz Brdak, dodając, że zdecydował się na tego producenta ze względu na bardzo dobry stosunek jakości do ceny oraz bliskość siedziby firmy.

Beczka ma dwie osie, zastosowano w niej szerokoprofilowe opony i jest oczywiście przystosowana pod montaż aplikatora. Współpracuje z nią ciągnik New Holland T7 230 o mocy 230 KM.

Jestem bardzo zadowolony z bocznego, wysuwanego ramienia, które sterowane jest w pełni automatycznie z kabiny ciągnika za pomocą hydrauliki. To ramię podaj…

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *