Rolnik spod Przysuchy redukuje stado krów przez suszę. „To najgorszy rok od lat”

Rolnik z Mazowsza redukuje pogłowie

edną z produkcji w jego gospodarstwie jest hodowla bydła mlecznego. Jacek Korycki podkreśla, że jest to wprawdzie gałąź przynosząca największy dochód, ale pomimo tego stopniowo redukuje pogłowie bydła i zmniejsza produkcję mleka.

– W ubiegłym roku produkcja mleka była opłacalna, ale jest ona bardzo pracochłonna. Moje dzieci nie wiążą przyszłości z gospodarstwem, więc zostałem sam w pracach, a posiadając także uprawy sadownicze brakuje mi czasu na rozwój produkcji mleka. Moje działania idą w kierunku odwrotnym, czyli likwidacji tej produkcji. Jeśli tak zrobię to w zamian chciałbym wprowadzić dodatkowo takie uprawy jak np. ziemniak konsumpcyjny, czy rabarbar – mówi Jacek Korycki.

Wizytówka gospodarstwa”

Jacek Korycki posiada w miejscowości Jelonek w gminie Odrzywół w powiecie przysuskim, gospodarstwo o powierzchni 28 ha. Część areału stanowią użytki zielone, a ponadto uprawiane są zboża i kukurydza, która zbierana jest głównie na kiszonkę dla bydła, a jej nadwyżki zbierane są na ziarno. Ponadto rolnik posiada: 2,5 ha leszczyny, 0,7 ha borówki amerykańskiej i 3 ha sadu, w którym 90% stanowią jabłonie, ale są także grusze, śliwy i wiśnie. Hodowca posiada 14 sztuk bydła mlecznego. Surowiec dostarczany jest do firmy Mleksam Wrzeszczów. Jacek Korycki jest członkiem Rady Powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej Powiatu Przysuskiego.

Dotknięci przez suszę

Jacek Korycki podkreśla, że na jego terenie rolnicy borykają się z problemem suszy, która zmusiła go do redukcji pogłowia bydła.

Mamy słabe gleby, a 2024 roku bardzo dotknęła nas susza, której przy wypłacie odszkodowań nikt nie uwzględnił. W naszym rejonie na terenie gmin Klwów, Odrzywół i Rusinów od mają do jesieni nie było w ogóle opadów. Zostawiłem w ubiegłym roku część kukurydzy do zbioru na ziano. Zamiast 13 do 15 ton mokrego ziarna zebrałem zaledwie 3 tony z ha. Z kawałka łąki o powierzchni 2 ha zebrałem 3 baloty sianokiszonki. Natomiast według aplikacji rolnikom z naszego terenu wychodziło poniżej 30% strat spowodowanych suszą, co nie kwalifikowało nas do skorzystania z pomocy. Miałem już 24 sztuki bydła, ale zmniejszyłem stado do 14 między innymi przez suszę, która zredukowała plon zielonek. Pomimo zmniejszenia stada musiałem dokupić 130 balotów sianokiszonki. Gdybym utrzymał stado na niezmiennym poziomie, to zakup paszy byłby znacznie większy – tłumaczy Jacek Korycki.

Pomoc suszowa

Premier Tusk obiecuje pomoc suszową dla rolników. Jakie stawki?

Jacek Korycki dodaje, że susza nie jest jedynym problemem, który dotknął w ubiegłym roku jego gospodarstwo. Dodatkowe straty spowodowały wiosenne przymrozki.

Józef Nuckowski

fot. J. Nuckowski

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *