Rolnicy zaostrzają protest. „Może być duże nasilenie napływu zboża z Ukrainy”

Rolnicy z Podkarpacia blokują granicę dla tirów w Medyce już piąty dzień

– Od dziś blokujemy granicę rotacyjnie, przez dwadzieścia cztery godziny na dobę – mówi Roman Kondrów z Podkarpackiej Oszukanej Wsi. – Przepuszczany jest jeden tir na godzinę oraz pomoc humanitarna i dla wojska. Przejeżdżają także autokary i samochody osobowe.

W poniedziałek wieczorem odbyło się zaprzysiężenie rządu Mateusza Morawieckiego. – Czekamy na nowy rząd, na to, że nasi włodarze zaczną z rolnikami rozmawiać – mówił dziś rano Kondrów. – A na razie zamawiamy ocieplany kontener, tak żeby być przygotowanym na prowadzenie tego protestu do skutku.

Zboże z Ukrainy znowu dociera przez granicę do Polski?

– Dochodzą nas informacje, że w tym tygodniu może być duże nasilenie napływu zboża z Ukrainy – kontynuuje przedstawiciel Podkarpackiej Oszukanej Wsi.

– W Polsce jest bezkrólewie, nik się tym nie interesuje, co niektórzy chcą wykorzystać. Nastąpi taki napływ zbóż, że nie będzie wiadomo, co z tym robić. Niech się w końcu rządzący obudzą.

Rolnicy zbulwersowani wpisem mera Lwowa Andrija Sadowego

Tymczasem przybywa wzajemnych pretensji po obu stronach granicy. Na platformie X (dawniej Twitter) Andrij Sadowy napisał „Cały wasz gigantyczny wkład w zwycięstwo Ukrainy w tej wojnie niweluje się przez grupę marginalistów, którzy blokują dostawy towarów humanitarnych dla kraju, który już drugi rok broni swojej niepodległości i bezpieczeństwa Europy”.

– Jesteśmy zbulwersowani tym, że mer Lwowa nazwał protestujących na granicy rolników i transportowców jaką marginalną grupą – stwierdza Roman Kondrów. – Ja rozumiem, że trzeba pomagać, ale trzeba mieć też wzgląd na naszą fatalną sytuację.

I dodaje: – A jeśli pan Sadowy będzie nas dalej prowokował, to zaostrzymy protest jeszcze bardziej, całkowicie blokując granicę w Medyce. 

Jakie są postulaty rolników strajkujących na granicy w Medyce?

Rolnicy zgłosili trzy postulaty. Po pierwsze żądają rekompensaty do bardzo niskich cen sprzedaży kukurydzy.

Podkarpacka Oszukana Wieś walczy także o przywrócenie przez ARiMR limitu akcji kredytowej kredytów płynnościowych z linii UP, która miała pomagać rolnikom w utrzymaniu płynności gospodarstw rolnych.

Rolnicy chcą również utrzymania stawki podatku rolnego na 2024 rok na dotychczasowym poziomie (podatek na 2024 roku wzrósł o 21 proc.).

Krzysztof Janisławski

Fot. Krzysztof Janisławski

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *