Pierwsze wrażenie, jakie odnieśliśmy po wejściu do obory Witolda i Albina Rembiszewskich to panujący w niej doskonały mikroklimat. Przestrzeń, świeże powietrze, duża ilość światła i brak woni amoniaku. Na każdym kroku widać było, że hodowcy już na etapie projektowania i budowy skrupulatnie zadbali o komfort utrzymywanych tutaj zwierząt.
