Zaczęło się nieśmiało od wymiany dachu nad budynkiem inwentarskim, w którym przebywają jałówki. W wyniku przedłużenia zadaszenia powstała wiata pełniąca funkcję garażu oraz magazynu na słomę i nawozy. Jednak to nie koniec, gdyż Robert Barisch chce, aby pod tym nowym dachem o konstrukcji stalowej urządzić dojarnię i wolnostanowiskową oborę dla krów. Jest tylko jeden problem – musi jeszcze przekonać żonę.Rolnicy z opolskiego zrezygnowali z zakiszania kukurydzy w pryzmie na rzecz balotów. Dlaczego?
Zaczęło się nieśmiało od wymiany dachu nad budynkiem inwentarskim, w którym przebywają jałówki. W wyniku przedłużenia zadaszenia powstała wiata pełniąca funkcję garażu oraz magazynu na słomę i nawozy. Jednak to nie koniec, gdyż Robert Barisch chce, aby pod tym nowym dachem o konstrukcji stalowej urządzić dojarnię i wolnostanowiskową oborę dla krów. Jest tylko jeden problem – musi jeszcze przekonać żonę.