Rolnicy z Mazowsza postawili nową oborę. Chcą produkować 100 tys. litrów mleka miesięcznie

W artykule przeczytasz:

  • W miejscu nowoczesnej obory jeszcze dwa lata temu był las
  • Na dobrostanie krów się nie oszczędza
  • W tej oborze to krowy decydują, kiedy chcą się doić
  • Dobry projekt obory gwarantuje dobrą organizację pracy przy zwierzętach

W miejscu nowoczesnej obory jeszcze dwa lata temu był las

To duma, a przede wszystkim efekt ogromnej determinacji oraz wysiłku Magdaleny i Piotra Smolińskich, którzy o takim właśnie obiekcie marzyli od 15 lat, czyli od czasu, gdy po ślubie rozpoczęli wspólne gospodarowanie.

Chociaż trudno w to uwierzyć, to jeszcze dwa lata temu rósł tutaj las – poinformowała nas Magdalena Smolińska, prowadząc do obory, nie dość, że kompletnie wykończonej i wyposażonej, to jeszcze przepięknie zagospodarowanej w swym otoczeniu, a przecież użytkowanej zaledwie od 3 miesięcy.

FOTO: Beata Dąbrowska

Po dwóch latach pozyskiwania wszelkich pozwoleń i zaledwie pół roku prac, zakochani w bydle mlecznym młodzi hodowcy dopięli swego i dziś są szczęśliwymi użytkownikami w pełni zrobotyzowanej, wyposażonej w system zarządzania stadem obory.

Dochodzili do niej jednak stopniowo, a początki wspólnej pracy były skromne. Zawsze mieli jednak wizję swojego mlecznego gospodarstwa. Wszystko zaczęło się od starej uwięziówki z 24 stanowiskami. Z czasem dla potrzeb bydła adaptowano kolejne budynki, by w 2017 roku rozbudować uwięziową oborę, dzięki czemu możliwe stało się utrzymywanie w niej 75 krów dojnych. 3 lata później państwo Smolińscy podjęli decyzję o inwestycji w nowy obiekt, który mieliśmy okazję podziwiać.

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *