Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej alarmuje, że kontrola zboża z Ukrainy na granicy de facto nie istnieje. – Dochodzi do takich absurdów, że służby wpuściły 24 wagony z kukurydzą, ale jej jakość była tak fatalna, że nawet kontrahent nie chciał jej odebrać – zaznacza Gustaw Jędrejek. Co o kontroli na granicy mówią inspekcje?
