32-letni Ukrainiec, pracownik jednego z gospodarstw pod Warką (woj. mazowieckie) wszedł do przechowalni jabłek, aby wziąć kilka owoców. Jednak niemal przypłacił to życiem. Gdyby nie szybka reakcja właściciela gospodarstwa i policjantki, mężczyzna na pewno by zmarł na miejscu.
