Stan wyjątkowy mocno daje się we znaki rolnikom. Szkody łowieckie nie są szacowane, występują trudności ze sprzedażą bydła, a wojsko ciężkim sprzętem niszczy drogi. Jak żyje się rolnikom przy białoruskiej granicy? Czy doczekają się szacowania strat wyrządzonych przez zwierzęta?
