Krzysztof zamiast TIR-a wybrał ciągnik i stado 100 krów

Krzysztof Kulesza jeszcze kilkanaście lat temu był zawodowym kierowcą ciężarówki. Mieszkał w mieście i nie wiązał swojej przyszłości z rolnictwem. Przełom nastąpił w 2001 roku, kiedy odziedziczył po rodzicach 20 hektarów, traktor oraz 6 krów. Nie bojąc się wyzwania zdecydował, że rozwinie przejęte gospodarstwo i dziś pan Krzysztof utrzymuje 100 sztuk bydła i uprawia 40 ha oraz myśli o inwestycjach.

Więcej na ten temat

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *