Dopóki Jan Stokłosa nie miał wozu paszowego, krowy selekcjonowały podawane im pasze i to nie tylko treściwe od objętościowych. Bardzo chętnie zjadały kiszonkę z kukurydzy i kiszone wysłodki buraczane, natomiast niedojadały sianokiszonki, zwłaszcza tej z późniejszych pokosów.
