– Tylko nowa obora dawała nam możliwość rozwoju produkcji mleka w gospodarstwie, na którym tak bardzo nam zależało, ale… budowa nowego obiektu to milionowy wydatek i zadłużenie, a na taki krok nie było nas stać. Ostatecznie, po obejrzeniu wielu nowoczesnych obiektów, zdecydowaliśmy, że sami zaprojektujemy i wykonamy swoją oborę – poinformowali Karol i Marcin Gibasiewiczowie – bracia, którzy zgodnie rozwijają i udoskonalają wspólnie prowadzoną hodowlę bydła mlecznego.
