– Polska nie dysponuje żadnym nabrzeżem portowym do przeładunku zboża. Wszystko jest w rękach prywatnych firm zagranicznych i to one decydują, za ile kupić ziarno od polskich rolników i gdzie je sprzedać. A my idziemy w gigantomanię i żyjemy mrzonkami o AgroPorcie – mówi Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w rozmowie z Krzysztofem Wróblewskim, Redaktorem Naczelnym TPR.
