Jak kraść to grube miliony a nie drobne. No chyba, że proceder kradzieży trwa latami i się w końcu uzbiera. Być może z takiego założenia wychodził 46-latek z gminy Nidzica (woj. warmińsko-mazurskie), który przez lata okradał swojego pracodawcę na… mięso. Mężczyzna nie działał sam – pomagał mu 55-letni kompan.
